Zwoziliśmy wyposażenie.
Wciąż potrzebujemy:
– 2-3 składanych krzeseł lub taboretów. Mogą być różne (zrobimy taboretowe multi-kulti na pohybel ksenofobom).
– materac 90×200 do piętrowego łóżka dziecięcego.
Obdzwoniliśmy dziś mnóstwo osób, które deklarowały pomoc rzeczową. Duże podziękowania dla Anny Syczyńskiej za koordynację wyposażenia.
Podziękowania też dla wszystkich którzy deklarują dalszą pomoc! Jutro wieszamy firanki i kuchennne meble.
Zbliża się etap w którym dom zapełniony ludźmi. Będziemy szukać uchodźców, którzy nie chcą jechać do Warszawy czy Berlina, a najbliższe miesiące terroru na Ukrainie zechcą przeczekać blisko, z naszym wsparciem. W naszym małym Radzyniu.
Ci ludzie są być może na końcu przygranicznej kolejki, albo właśnie spadają im na głowy bomby lub ktoś do nich strzela i dopiero ruszą w drogę. Naszą pomoc szykujemy na długo.
Nasza zbiórka na wydatki związane z przyszłym utrzymaniem domu: https://zrzutka.pl/t4kf5c
Sfinansujemy z niej zakup niezbędnych rzeczy których nie uda się uzyskać bezpłatnie i będziemy opłacać rachunki (prąd, śmieci, etc.) po ulokowaniu naszych gości z Ukrainy.